Sprzątanie biura — jak policzyć zakres i częstotliwość
Sprzątanie biura wycenia się inaczej niż mieszkanie: od powierzchni, nie od pomieszczeń. Stawka to 2 zł za metr kwadratowy, przy minimum 200 zł za wizytę. Biuro o powierzchni 150 m² to więc 300 zł. Poniżej jak dobrać do tego częstotliwość i co realnie zmienia rachunek.
Dlaczego od metra, a nie od pokoi
W mieszkaniu czas pochłaniają sprzęty i armatura — dlatego liczy się pomieszczenia. W biurze proporcje są odwrotne: przeważa otwarta przestrzeń z biurkami, a praca polega na powtarzalnym obejściu dużej powierzchni. Dwadzieścia biurek w open space to ta sama czynność wykonana dwadzieścia razy.
Stąd inna jednostka. Wyjątkiem są kuchnie i węzły sanitarne — one zachowują się jak w mieszkaniu i to one decydują, czy standardowy czas wystarczy.
Częstotliwość: od liczby osób, nie od metrażu
To najczęstszy błąd przy pierwszej wycenie. Biuro 200 m² z pięcioma osobami i biuro 200 m² z dwudziestoma wymagają zupełnie innego rytmu, choć powierzchnia jest ta sama.
| Osób w biurze | Rozsądny rytm | Dlaczego |
|---|---|---|
| do 10 | 2 razy w tygodniu | kuchnia i toalety wytrzymują dzień przerwy |
| 10–25 | 3 razy w tygodniu albo codziennie | węzeł sanitarny jest wąskim gardłem |
| powyżej 25 | codziennie | kuchnia i toalety wymagają obsługi każdego dnia |
Praktyczna zasada: o częstotliwości decydują toalety i kuchnia, nie biurka. Kurz na biurku po dwóch dniach jest niezauważalny, stan toalety po dwóch dniach przy dwudziestu osobach — bardzo.
Co wchodzi w standardowy zakres
Biurka i powierzchnie robocze, kosze, podłogi, kuchnia z blatami i zlewem, węzły sanitarne w całości, lustra, klamki i włączniki, sale spotkań.
Osobno rozlicza się to, co nie jest potrzebne przy każdej wizycie: mycie okien, pranie wykładziny i tapicerki foteli, mycie lodówki w środku, czyszczenie zmywarki, porządkowanie magazynku.
Czego nie robimy w ogóle i warto wiedzieć to przed podpisaniem umowy: nie myjemy sufitów, żyrandoli i plafonów, nie przestawiamy mebli, nie czyścimy zasłon, nie myjemy klatki schodowej w budynku i nie prowadzimy dezynfekcji pomieszczeń.
Co realnie zmienia rachunek
Liczba węzłów sanitarnych. Najczęściej pomijana pozycja przy szacowaniu. Dwie toalety to dwa razy więcej pracy niż jedna, niezależnie od tego, ilu pracowników z nich korzysta.
Kuchnia z pełnym wyposażeniem. Zmywarka, ekspres, mikrofalówka i lodówka to codziennie kilkanaście minut ponad podstawę. Ekspres przelewowy z mlekiem wymaga uwagi codziennie, bo resztki zasychają w kilka godzin.
Wykładzina dywanowa. Odkurzanie trwa dłużej niż mycie posadzki, a raz do roku dochodzi pranie ekstrakcyjne — 10 zł za m².
Godziny pracy ekipy. Sprzątanie po godzinach albo przed otwarciem to standard i nie zmienia stawki. Sprzątanie w trakcie pracy biura trwa dłużej, bo trzeba omijać ludzi i sprzęt.
Zostaje pytanie o porę.
Zdecydowana większość biur wybiera wieczór albo wczesny ranek i ma to trzy powody: nikt nie przeszkadza, praca idzie szybciej, a pracownicy zastają biuro gotowe.
Sprzątanie w ciągu dnia ma sens w dwóch sytuacjach: gdy biuro ma ograniczony dostęp po godzinach i nie da się zorganizować kluczy, albo gdy potrzebna jest obsługa bieżąca — uzupełnianie materiałów w toaletach i ogarnianie kuchni w porze lunchu. Wtedy zwykle łączy się krótką wizytę w ciągu dnia z pełnym sprzątaniem wieczorem.
Czego nie da się ustalić bez wizyty
Trzy rzeczy wychodzą dopiero na miejscu i to one najczęściej rozjeżdżają wycenę z rzeczywistością.
Rodzaj posadzki. Wykładzina dywanowa, panele, płytki i posadzka żywiczna wymagają innego czasu i innych środków. Na dużej powierzchni różnica bywa godzinna.
Układ przestrzeni. Open space sprząta się szybciej niż ta sama powierzchnia podzielona na kilkanaście gabinetów — w gabinetach każde pomieszczenie ma własny kosz, własne biurko i własne drzwi.
Co stoi na biurkach. Biuro z polityką czystego biurka i biuro zastawione dokumentami to inna praca. W tym drugim wypadku ustalamy, czego nie dotykamy, i wtedy część powierzchni po prostu zostaje pominięta — lepiej powiedzieć to wprost niż obiecywać coś, czego nie da się zrobić bez przekładania cudzych papierów.
Jak przygotować się do wyceny
Żeby dostać konkretną cenę, a nie widełki, wystarczy pięć informacji: powierzchnia w metrach, liczba osób, liczba węzłów sanitarnych, rodzaj posadzki i preferowane godziny. Na tej podstawie podajemy cenę za wizytę i proponujemy rytm.
Oględziny robimy na życzenie i są bezpłatne — przy biurach powyżej 300 m² albo o nietypowym układzie zwykle mają sens, bo pozwalają uniknąć rozbieżności między umową a rzeczywistością.
Dokumenty przygotowujemy standardowo: faktura, a przy stałej obsłudze także umowa z określonym zakresem. Szczegóły usługi są na stronie sprzątanie biur.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje sprzątanie biura?
2 zł za metr kwadratowy, minimum 200 zł za wizytę. Biuro 150 m² to 300 zł, 300 m² — 600 zł.
Czy przy stałej umowie jest zniżka?
Przy regularnym zamówieniu obowiązuje zniżka zależna od częstotliwości — przy sprzątaniu codziennym albo kilka razy w tygodniu to najwyższy próg.
Czy przychodzi ta sama osoba?
Przy stałej obsłudze tak. To istotne w biurze, gdzie liczy się znajomość układu i tego, czego nie wolno dotykać.
Czy zapewniacie środki i papier do toalet?
Środki czystości i sprzęt są w cenie. Materiały eksploatacyjne — papier, mydło, ręczniki — zwykle zapewnia najemca, ale można to ustalić inaczej przy umowie.
Czy sprzątacie w weekendy?
Tak. Przy biurach czynnych od poniedziałku do piątku weekend bywa dobrym terminem na prace okresowe: pranie wykładziny, mycie okien, porządkowanie magazynku.
Czy sprzątacie biura w biurowcach z ochroną i kartami dostępu?
Tak. Trzeba wtedy ustalić z zarządcą sposób wejścia dla ekipy — karta, lista osób albo wpuszczanie przez ochronę. To formalność, ale warto załatwić ją przed pierwszą wizytą, a nie w jej trakcie.
Co, jeśli biuro rośnie i dochodzą pomieszczenia?
Wycena przelicza się od nowej powierzchni. Przy stałej umowie wystarczy zgłoszenie zmiany — nie trzeba zawierać nowej.
Ceny pozostałych usług są w cenniku, a wycenę biura ustalamy indywidualnie przez kontakt.