Sprzątanie przed sesją zdjęciową i pokazem mieszkania
Mieszkanie przygotowane do zdjęć i mieszkanie przygotowane do oglądania na żywo to dwie różne rzeczy. Aparat wyłapuje smugi na szybach i kurz w smudze światła, których oko nie zauważa — za to wybacza zapach, który przy oglądaniu decyduje w pierwszych sekundach.
Co widać na zdjęciach, a czego nie widać na żywo
Smugi na szkle. Okna, lustra, fronty lakierowane, szyba w piekarniku. Na zdjęciu z lampą błyskową albo pod słońce każda smuga staje się widoczna, bo aparat rejestruje odbicie.
Kurz w smudze światła. Na parapetach, na blatach, na czarnym sprzęcie AGD. Przy zdjęciach robionych w świetle dziennym z boku widać go wyraźnie.
Zagracone powierzchnie. To nie kwestia czystości, tylko kadru — blat z ośmioma przedmiotami wygląda na zdjęciu na mniejszy, niż jest.
Ślady na ścianach. Odciski przy włącznikach i ślady po taśmie na zdjęciu pod kątem rzucają cień i stają się wyraźne.
Co decyduje przy oglądaniu na żywo
Zapach. Pierwsze wrażenie powstaje w kilka sekund po wejściu i jest właściwie nieodwracalne. Zapach zwierzęcia, papierosów albo wilgoci przekreśla najlepiej umyte mieszkanie. Siedzi w tapicerce, w dywanie i w zasłonach, a nie w powietrzu — dlatego odświeżacz go nie usuwa, tylko nakłada drugi zapach na pierwszy.
Łazienka. Kamień na armaturze i na kabinie oraz ciemne punkty w silikonie czyta się jako „mieszkanie zaniedbane", nawet gdy reszta jest w porządku.
Światło. Umyte okna zmieniają odbiór pomieszczenia bardziej niż jakikolwiek inny zabieg — a różnicę widać dopiero po umyciu, bo do stopniowego przyciemniania człowiek się przyzwyczaja.
Kolejność przygotowania
- Uprzątnięcie powierzchni. Blaty, parapety, podłoga. To robi największą różnicę na zdjęciach i zajmuje najmniej czasu.
- Okna i lustra. Dzień pochmurny, ściągaczka, wycieranie gumy po każdym pociągnięciu.
- Łazienka. Kamień, fugi, silikon, lustro.
- Kuchnia. Fronty, płyta, zlew, front lodówki.
- Tapicerka i dywany. Jeśli jest zapach albo plamy — pranie, a nie odświeżacz.
- Kurz z góry i podłogi. Na końcu, w dniu sesji albo dzień wcześniej.
Co realnie wpływa na odbiór, a co nie
Z naszych zamówień przed sprzedażą i wynajmem widać dość wyraźny wzór.
Działa: umyte okna, czysta łazienka bez kamienia, brak zapachu, uprzątnięte blaty. To cztery rzeczy, które kosztują najmniej i zmieniają najwięcej.
Nie działa: doprowadzanie do idealnego stanu rzeczy, które i tak są zużyte. Wyblakłe prostokąty po obrazach, przetarty lakier na podłodze w przejściu, zmatowiała armatura — tego nie usuwa mycie i oglądający czyta to jako normalne zużycie, a nie jako brud.
Osobna sprawa to mieszkanie puste. Bez mebli każda rysa i każdy ślad na ścianie jest widoczny, więc paradoksalnie pusty lokal wymaga dokładniejszego przygotowania niż umeblowany.
Wynajem czy sprzedaż — co się różni
Cel jest inny i zakres przygotowania też, choć lista prac wygląda podobnie.
Przy wynajmie liczy się przede wszystkim wrażenie „gotowe do zamieszkania od jutra". Oglądający sprawdza łazienkę, kuchnię i to, czy nie czuć poprzedniego lokatora. Meble i wyposażenie zostają, więc ich stan jest częścią oferty — plamy na kanapie są tu widoczną pozycją, a nie drobiazgiem.
Przy sprzedaży kupujący patrzy na mieszkanie, nie na wyposażenie, bo większość i tak zniknie. Za to ogląda znacznie uważniej: zagląda za grzejniki, otwiera szafki, sprawdza okna i łazienkę pod kątem wilgoci. Tu najważniejsze są światło, zapach i brak śladów zawilgocenia.
Praktyczny wniosek: przy wynajmie warto zainwestować w pranie tapicerki, przy sprzedaży — w okna i w usunięcie zapachu.
Jest jeszcze trzeci przypadek, o którym łatwo zapomnieć: zdjęcia robi się raz, a mieszkanie ogląda się wielokrotnie. Jeżeli ogłoszenie ma wisieć kilka miesięcy, sensowniej jest ustawić regularne sprzątanie co dwa tygodnie niż jedno gruntowne przed sesją. Przy stałym zamówieniu obowiązuje zniżka 15%, a mieszkanie jest gotowe do pokazania w każdej chwili — szczegóły są na stronie sprzątanie regularne.
Ile to kosztuje
Standardowe sprzątanie dwupokojowego mieszkania to 245 zł. Do sesji zdjęciowej dochodzi zwykle mycie okien — po 40 zł za okno — i to jest pozycja, której nie warto pomijać.
Jeżeli jest zapach albo plamy na tapicerce, dochodzi pranie: kanapa dwuosobowa 120 zł, dywan 10 zł za m². Przy zapachu, który wszedł głębiej niż w tkaniny, skuteczniejsze bywa ozonowanie — po nim mieszkanie musi zostać przewietrzone, więc trzeba to zaplanować co najmniej dzień przed sesją.
Najczęstsze pytania
Ile dni przed sesją zamówić sprzątanie?
Dzień wcześniej albo tego samego dnia rano. Pranie tapicerki wcześniej, bo mebel schnie kilka godzin, a ozonowanie co najmniej dzień przed.
Czy pomagacie w aranżacji i ustawianiu mebli?
Nie, nie przestawiamy mebli i nie zajmujemy się aranżacją. To praca dla home stagera.
Czy warto myć okna, jeśli zdjęcia są w pochmurny dzień?
Tak, i wtedy nawet bardziej — przy rozproszonym świetle brudna szyba obniża jasność całego wnętrza, co na zdjęciu widać jako szarość.
Czy usuniecie zapach papierosów?
Z tkanin zwykle tak, praniem ekstrakcyjnym. Jeżeli zapach wszedł w ściany, potrzebne jest ozonowanie, a przy bardzo zaawansowanych przypadkach malowanie.
Czy da się posprzątać puste mieszkanie tego samego dnia?
W Katowicach zwykle tak, jeśli jest wolny termin. Puste mieszkanie sprząta się szybciej niż umeblowane o tym samym metrażu.
Czy sprzątanie przed sprzedażą realnie wpływa na cenę?
Na samą kwotę rzadko, na tempo sprzedaży — zauważalnie. Mieszkanie, które robi dobre wrażenie na zdjęciach, dostaje więcej zapytań, a to przekłada się na pole do negocjacji.
Co zrobić, jeśli mieszkanie stoi puste od miesięcy?
Przewietrzyć i umyć okna, bo w zamkniętym lokalu na szybach osiada tłusty nalot, a powietrze robi się stęchłe. To dwie rzeczy, które w pustym mieszkaniu widać najbardziej.
Czy warto prać zasłony przed sesją?
Jeżeli mieszkanie ma być wynajmowane z wyposażeniem — tak, bo to one najbardziej trzymają zapach. Zasłon nie pierzemy; trzeba je zdjąć i wyprać samodzielnie.
Zakres sprzątania generalnego i ceny są w cenniku.