Sprzątanie biur w Katowicach — specyfika biurowców klasy A
Katowice mają dziś jeden z większych rynków biurowych w Polsce, a jego rdzeń to nowe biurowce w rejonie ronda i dworca — okolice .KTW, Global Office Park, Face2Face czy KTW Business Point. Sprzątanie biura w takim budynku różni się od sprzątania lokalu przy ulicy, ale nie tam, gdzie większość osób się spodziewa.
Co zmienia się naprawdę
Nie zakres prac — biurka, kosze, kuchnia i toalety wyglądają wszędzie podobnie. Zmienia się organizacja dostępu i podział odpowiedzialności między najemcę a zarządcę budynku.
W lokalu przy ulicy sprzątasz wszystko, co jest za drzwiami, i masz klucz. W biurowcu część powierzchni obsługuje zarządca, część ty, a wejście ekipy wymaga uzgodnienia. To trzy rzeczy do ustalenia przed pierwszą wizytą, a nie w jej trakcie.
Podział odpowiedzialności
Zasada jest zwykle taka: części wspólne obsługuje zarządca, powierzchnię najmu — najemca.
| Zwykle zarządca | Zwykle najemca |
|---|---|
| Lobby, windy, korytarze | Biurka, sale spotkań, gabinety |
| Toalety na piętrach wspólnych | Kuchnia i toalety wewnątrz powierzchni najmu |
| Elewacja i okna od zewnątrz | Okna od wewnątrz |
| Parking i drogi dojazdowe | Wykładzina, tapicerka, sprzęt |
Granica bywa różna w różnych budynkach — to zapis w umowie najmu, nie zwyczaj. Warto sprawdzić go przed zamawianiem sprzątania, bo najczęstsza rozbieżność dotyczy właśnie toalet: w jednym budynku są częścią wspólną, w drugim leżą w powierzchni najmu.
Okna: czego nie da się umyć od środka
To najważniejsza różnica techniczna. W biurowcu klasy A przeważają duże tafle w systemie słupowo-ryglowym, często nieotwieralne albo z wąskim uchyłem serwisowym.
Praktycznie oznacza to, że stronę zewnętrzną myje się z podnośnika albo metodą alpinistyczną, i robi to zarządca dla całej elewacji naraz, zwykle dwa razy w roku. My myjemy stronę wewnętrzną — i to jest cała nasza rola przy oknach w takim budynku. Mówimy o tym przed umową, żeby nie było rozczarowania.
Wewnętrzne przeszklenia — ścianki działowe sal spotkań, drzwi szklane — to za to pozycja, która w biurowcach wymaga częstszej uwagi niż gdziekolwiek indziej. Ślady dłoni na szklanej ściance widać z drugiego końca open space.
Materiały, które wybaczają mniej
Wykończenie w nowym biurowcu bywa droższe i bardziej wrażliwe niż w typowym lokalu, a błąd widać od razu.
Szkło i lustra. Ścianki działowe, drzwi, balustrady wewnętrzne. Tu liczy się nie środek, tylko technika: ściągaczka od góry, wycieranie gumy po każdym pociągnięciu, sucha mikrofibra na krawędzie. Smugi na dużej tafli widać z dziesięciu metrów.
Stal szlachetna. Windy wewnętrzne, cokoły, okucia. Poleruje się wzdłuż szlifu, nie w poprzek — porysowana stal zostaje porysowana na stałe.
Posadzki żywiczne i wielkoformatowe płytki. Nie znoszą środków silnie alkalicznych i nadmiaru wody. Przy dużych formatach liczy się też to, żeby nie zostawiać smug na spoinach.
Wykładzina płytkowa. W open space to standard. Odkurza się ją w dwóch kierunkach, a plamy usuwa punktowo i od razu — wykładzina biurowa jest jasna i ślad po kawie widać natychmiast.
Fotele biurowe. Tapicerka mesh i tkanina zbierają kurz i tłuszcz, a przy dwudziestu fotelach różnicę widać po roku. Pranie fotela biurowego to 15 zł za sztukę i zwykle robi się je raz do roku, w weekend.
Dostęp: karty, ochrona, lista osób
Ekipa sprzątająca w biurowcu nie wejdzie „tak po prostu". Do ustalenia są trzy rzeczy: sposób wejścia (karta dostępu, lista osób u ochrony, wpuszczanie przez recepcję), godziny, w których budynek jest dostępny, oraz to, czy wymagane jest zgłoszenie osób z wyprzedzeniem.
W części budynków obowiązuje stała lista pracowników firm zewnętrznych. Wtedy zmiana osoby sprzątającej wymaga aktualizacji zgłoszenia — i to jest argument za tym, żeby przy stałej obsłudze pracował ten sam wykonawca, co i tak jest naszą zasadą przy regularnych zamówieniach.
Zostaje kwestia godzin.
W biurowcach standardem jest sprzątanie po godzinach pracy najemcy, zwykle od osiemnastej, albo wcześnie rano przed siódmą. Wybór zależy od tego, do której budynek jest otwarty i czy ochrona wpuszcza ekipy wieczorem.
Sprzątanie w ciągu dnia w open space jest technicznie możliwe, ale mało praktyczne: odkurzacz przy dwudziestu osobach na spotkaniach zdalnych to realny problem. Jeżeli potrzebna jest obsługa dzienna, zwykle sprowadza się ona do kuchni i toalet w porze lunchu, a pełne sprzątanie i tak idzie wieczorem.
Ile to kosztuje
Stawka jest ta sama co przy każdym biurze: 2 zł za metr kwadratowy, minimum 200 zł za wizytę. Powierzchnia 400 m² to 800 zł za wizytę; przy sprzątaniu pięć razy w tygodniu dochodzi zniżka za regularność.
Osobno liczą się prace okresowe: pranie wykładziny 10 zł za m², pranie foteli biurowych 15 zł za sztukę, mycie okien od wewnątrz. W biurowcach robi się je zwykle w weekend, bo wtedy nie kolidują z pracą.
Dokumenty standardowo: faktura i umowa z określonym zakresem. Szczegóły są na stronie sprzątanie biur.
Najczęstsze pytania
Czy myjecie okna w biurowcu od zewnątrz?
Nie. Elewację obsługuje zarządca budynku, metodą alpinistyczną albo z podnośnika. My myjemy okna i przeszklenia od wewnątrz.
Czy sprzątacie części wspólne?
Nie. Lobby, windy i korytarze to zwykle obowiązek zarządcy; my obsługujemy powierzchnię najmu.
Czy potrzebne są dokumenty dla ochrony budynku?
Zwykle tak — lista osób i czasem polisa. Przygotowujemy to, co jest wymagane; wystarczy powiedzieć, czego oczekuje zarządca.
Czy da się sprzątać pięć razy w tygodniu?
Tak, to przy większych biurach standard. Rytm dobieramy do liczby osób, nie do metrażu — decydują kuchnia i toalety.
Czy obsługujecie biura poza Katowicami?
Tak, w całej metropolii GZM. Dojazd jest w cenie usługi, także do Gliwic i Sosnowca.
Czy pierzecie wykładzinę w open space?
Tak, ekstrakcyjnie, 10 zł za metr kwadratowy. Przy dużej powierzchni robimy to w weekend i odcinkami, żeby w poniedziałek wszystko było suche.
Jak policzyć zakres i częstotliwość dla konkretnego biura, opisaliśmy w tekście sprzątanie biura — zakres i częstotliwość. Wycenę ustalamy przez kontakt.