Sprzątanie po imprezie i po świętach — plamy, zapachy, szkło
Po przyjęciu liczy się kolejność, a nie zapał. Trzy rzeczy robi się tego samego wieczoru, bo rano będzie za późno; reszta spokojnie czeka do następnego dnia i zrobiona rano zajmuje o połowę mniej czasu.
Trzy rzeczy tego samego wieczoru
Szkło. Jeżeli coś się stłukło, odłamki zbiera się od razu — nie miotłą, tylko odkurzaczem, a najdrobniejsze okruchy zbiera kawałek chleba albo mokry ręcznik papierowy przyciśnięty do podłogi. Rano ktoś przejdzie boso.
Rozlane płyny na tkaninach. Wino, sok, kawa. Świeża plama schodzi prawie zawsze, ta sama plama rano — znacznie rzadziej. Wystarczy odciągnąć płyn suchym ręcznikiem, przyciskając, nie pocierając. Reszta może poczekać.
Jedzenie i śmieci. Wyniesienie worków i schowanie tego, co ma trafić do lodówki. To jedyne, co realnie wpływa na zapach następnego dnia.
Wszystko inne — naczynia, blaty, podłogi — może zostać. Zmywanie o drugiej w nocy to praca, która rano zajęłaby dwadzieścia minut.
Poranek: kolejność, która skraca pracę
Rano obowiązuje ta sama zasada co przy każdym sprzątaniu: od suchego do mokrego i od góry w dół. Odwrotna kolejność oznacza mycie podłogi dwa razy.
- Zebranie naczyń i szkła ze wszystkich pomieszczeń. Nie tylko z kuchni — kieliszki znajdują się potem na parapetach i na półkach przez tydzień.
- Wyniesienie śmieci i butelek. Zanim zaczniesz cokolwiek myć.
- Zmywarka i zlew. Zmywarka rusza pierwsza i pracuje w tle.
- Blaty, stół, płyta. Świeży tłuszcz schodzi wodą z płynem; zostawiony na kilka dni wymaga sody.
- Plamy na tkaninach. Zanim wyschną całkiem — jeżeli nie zdążyłeś wieczorem, rano jest jeszcze szansa.
- Odkurzanie. Okruchy, igły, drobne szkło. Na dywanie warto przejść dwa razy, w poprzek pierwszego kierunku.
- Podłogi na końcu.
Przy większym przyjęciu cały ten cykl to około dwóch godzin w mieszkaniu dwupokojowym — pod warunkiem, że wieczorem zrobiło się te trzy rzeczy z początku tekstu.
Plamy: co się liczy
Na tkaninach obowiązuje jedna zasada niezależnie od rodzaju plamy: zbierać, nie rozcierać. Ruch okrężny wciska zabrudzenie w głąb włókna i z plamy o średnicy pięciu centymetrów robi plamę o średnicy piętnastu.
Czerwone wino: odciągnąć, rozcieńczyć zimną wodą, odciągnąć ponownie. Nie sypać soli — na tapicerce wchodzi w gąbkę i zostawia sztywny, jaśniejszy ślad. Instrukcja jest we wskazówce jak usunąć plamę z czerwonego wina.
Kawa i herbata: zimna woda z kroplą płynu do naczyń, od brzegu plamy do środka. Gorąca woda utrwala barwnik — szczegóły tutaj.
Wosk ze świec: zastygnięty zeskrobać plastikową szpatułką, resztkę zdjąć przez ręcznik papierowy żelazkiem na najniższej temperaturze. Na dywanie z długim włosem lepiej odpuścić i zlecić pranie.
Tłuszcz: zasypać sodą, zostawić na kwadrans, odkurzyć, dopiero potem woda z detergentem.
Zapachy
Po przyjęciu zostają zwykle trzy i każdy ma inne źródło. Dym papierosowy i zapach jedzenia siedzą w tkaninach — w zasłonach, w tapicerce, w dywanie. Zapach alkoholu zwykle na podłodze i w miejscu, gdzie coś się rozlało.
Wietrzenie na przestrzał usuwa to, co jest w powietrzu, ale nie to, co weszło w tkaniny. Odświeżacz nakłada zapach na zapach. Realnie działa soda: rozsypana na dywanie i tapicerce, zostawiona na noc, odkurzona rano — wiąże cząstki zapachowe, zamiast je maskować.
Jeżeli zapach zostaje mimo tego, siedzi w gąbce mebla i wtedy potrzebna jest ekstrakcja: pranie kanapy dwuosobowej 120 zł, dywanu 10 zł za m².
Po świętach i po sylwestrze: dwie rzeczy dodatkowo
Kuchnia po gotowaniu na dużą skalę. Tłuszcz po smażeniu i pieczeniu osiada nie tylko na płycie — trafia na fronty szafek naprzeciwko, na ścianę nad blatem i na filtr okapu. Świeży schodzi wodą z płynem; zostawiony na tydzień utlenia się i wymaga sody. Warto zrobić to w pierwszych dniach, a nie w styczniu.
Choinka. Igły wchodzą w dywan, w szczeliny podłogi i pod listwy. Przed wyniesieniem drzewka warto owinąć je folią albo starą narzutą — inaczej trasa od salonu do drzwi zostaje usiana igłami, które potem wychodzą przez tygodnie. Z dywanu zbiera się je odkurzaczem z twardą szczotką, a nie zwykłą ssawką.
Żywica z igieł na podłodze schodzi alkoholem, nie wodą.
Czego już nie da się uratować
Warto wiedzieć, kiedy przestać. Plama z czerwonego wina, którą ktoś próbował szorować szczotką, jest zwykle nie do usunięcia — nie z powodu barwnika, tylko uszkodzenia włókna. To samo dotyczy plam potraktowanych wybielaczem na kolorowej tkaninie.
Ślad po gorącym naczyniu na drewnianym blacie to uszkodzenie lakieru, a nie brud. Przypalenie papierosem na tapicerce — również.
W takich wypadkach pranie poprawia wygląd całości, ale konkretnego śladu nie usunie i mówimy o tym przed usługą.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje sprzątanie po przyjęciu?
Standardowo, według liczby pomieszczeń: dwa pokoje 245 zł, trzy 290 zł. Jeżeli trzeba prać tapicerkę albo dywan, to osobna pozycja przy minimum zamówienia 120 zł.
Czy przyjedziecie w niedzielę rano?
Tak, jeśli jest wolny termin. Po sylwestrze warto zarezerwować go wcześniej — pierwsze dni stycznia bywają zajęte.
Czy usuniecie zapach dymu?
Z tkanin zwykle tak, praniem ekstrakcyjnym. Jeżeli zapach wszedł w ściany, skuteczniejsze bywa ozonowanie, po którym mieszkanie trzeba przewietrzyć.
Co zrobić z plamą, której nie dało się zebrać od razu?
Nie szorować. Zaschnięta plama na tapicerce wymaga ekstrakcji, a szorowanie zwykle przesądza sprawę na niekorzyść.
Czy sprzątacie po imprezach w lokalach?
Tak, sprzątamy też przy wydarzeniach i w lokalach — zakres i termin ustalamy indywidualnie.
Czy soda naprawdę usuwa zapach z dywanu?
Tak, jeśli zostawi się ją na kilka godzin, najlepiej na noc. Soda wiąże cząstki zapachowe, a nie maskuje je — ale godzina nic nie da, potrzebny jest czas kontaktu.
Co z plamą, która wyschła do rana?
Spróbować zimną wodą z kroplą płynu do naczyń, od brzegu do środka. Jeśli nie schodzi po dwóch podejściach, to już zadanie dla ekstrakcji — dalsze szorowanie zwykle pogarsza sprawę.
Ceny są w cenniku, a zamówienie składa się w formularzu.