Sprzątanie przed świętami — co zrobić tydzień wcześniej, a co w wigilię
Najczęstszy błąd przy porządkach świątecznych nie polega na tym, że czegoś się nie zrobi. Polega na tym, że wszystko zostaje na trzy ostatnie dni — czyli dokładnie wtedy, gdy trzeba jeszcze gotować, kupować i pakować prezenty.
Dwa tygodnie przed
To moment na rzeczy, które nie brudzą się od nowa i które zajmują najwięcej czasu.
Okna. Umyte na dwa tygodnie przed świętami wytrzymają do stycznia. W grudniu warto to zrobić w pierwszy pochmurny dzień bez mrozu — przy temperaturze poniżej zera woda zamarza na szybie, zanim zdąży się ją ściągnąć.
Szafy w środku i góra mebli. Miejsca, których nikt nie sprawdza, ale które zbierają najwięcej i których nie da się zrobić w pośpiechu.
Pranie tapicerki i dywanów. Jeśli jest potrzebne, to teraz — mebel schnie kilka godzin, a przy świątecznym ruchu termin trzeba rezerwować z wyprzedzeniem.
Firany i zasłony. Zdjąć, wyprać, powiesić. Przed sezonem grzewczym zbierają najwięcej ze wszystkich tkanin w mieszkaniu.
Tydzień przed
Kuchnia na poważnie. Piekarnik, okap z filtrem, wnętrze szafek, lodówka. To jedyny moment, kiedy ma to sens: piekarnik umyty tydzień wcześniej przetrwa gotowanie, a umyty w wigilię i tak zostanie zabrudzony tego samego wieczoru.
Łazienka. Kamień, fugi, silikon. Przy twardej wodzie na Śląsku to praca, która wymaga czasu działania środka, a nie pośpiechu.
Naczynia i zastawa, której używa się raz w roku. Wyjąć, umyć, odstawić. W wigilię nie będzie na to miejsca w zlewie.
Dwa dni przed
Kurz z powierzchni, odkurzanie, mycie podłóg, łazienka na szybko. Wszystko to, co brudzi się od nowa i co trzeba będzie i tak powtórzyć.
Do tego: pościel dla gości, ręczniki, zapas papieru i worków na śmieci. Te trzy rzeczy zapomina się najczęściej, a w wigilię sklepy są zamknięte wcześniej.
Czego nie robić w wigilię
Mycia okien, prania tapicerki, czyszczenia piekarnika, porządkowania szaf. To prace, których efekt albo zniknie w ciągu dnia, albo zabiorą czas potrzebny gdzie indziej.
W wigilię sensowne jest tylko jedno: bieżące ogarnianie kuchni w trakcie gotowania. Umyty na bieżąco blat i zlew oszczędzają wieczorem godzinę, a to jedyna praca, która w tym dniu naprawdę się opłaca.
Kilka rzeczy warto natomiast odpuścić niezależnie od terminu.
Kilka rzeczy wraca w świątecznych porządkach z przyzwyczajenia, a nie z potrzeby.
Mycie sufitów. Nie robimy tego i nie polecamy: przy starych tynkach woda zostawia zacieki, których nie da się cofnąć. Odkurzenie pajęczyn wystarcza.
Pastowanie podłogi przed przyjściem gości. Śliska podłoga plus dzieci to zły pomysł.
Przekładanie zawartości wszystkich szafek. Jeżeli nie robiło się tego przez rok, tydzień przed świętami nie jest na to momentem.
Firanki zdejmowane w ostatniej chwili. Wyprane wieszają się wilgotne i schną na oknie, a wtedy zbierają kurz szybciej niż normalnie.
Jeżeli przyjeżdżają goście na noc
Nocleg zmienia listę bardziej, niż się wydaje — dochodzi pokój, który przez resztę roku bywa używany jako schowek albo gabinet.
Materac. Jeżeli łóżko w pokoju gościnnym stoi nieużywane przez miesiące, materac warto odkurzyć i przewietrzyć na kilka dni przed. Przy materacu, który nie był prany od lat, sensowniejsza jest ekstrakcja — pranie materaca jednoosobowego to 60 zł, ale schnie kilka godzin, więc nie w przeddzień.
Pościel z szafy. Leżąca długo w zamkniętej szafie przejmuje zapach niezależnie od tego, że jest czysta. Przewietrzenie przez dzień wystarcza.
Druga łazienka albo toaleta. Jeżeli jest i używa się jej rzadko — sprawdź, czy woda w syfonie nie odparowała. Zapach z pionu przy gościach jest wyjątkowo niewygodny, a rozwiązuje go trzydzieści sekund puszczonej wody.
Miejsce na okrycia. Brzmi banalnie, ale przy sześciu osobach w grudniu kurtki muszą gdzieś trafić — a wieszak zastawiony rzeczami to pierwsza rzecz, o którą potyka się wieczór.
Kiedy zlecić i ile to kosztuje
Grudzień to najbardziej obciążony miesiąc w roku i wolne terminy kończą się szybko. Jeżeli planujesz zlecić sprzątanie, termin warto zarezerwować w listopadzie — zmiana daty jest bezpłatna do 16 godzin przed wizytą, więc rezerwacja nic nie kosztuje.
Standardowe sprzątanie trzypokojowego mieszkania to 290 zł. Przed świętami dochodzą zwykle: piekarnik 40 zł, okap 40 zł, lodówka 40 zł, wnętrze szafek 59 zł i okna po 40 zł — razem około 600 zł przy czterech oknach.
Sensowniejszy bywa jednak inny układ: pełne sprzątanie generalne dwa tygodnie przed, a dwa dni przed świętami krótka wizyta standardowa. Wtedy praca jest rozłożona tak jak w planie wyżej.
Najczęstsze pytania
Kiedy najlepiej zamówić sprzątanie przed świętami?
Pełne — dwa tygodnie wcześniej. Krótkie, odświeżające — dwa dni przed. Termin rezerwuj w listopadzie, bo w grudniu wolnych okien jest mało.
Czy sprzątacie w wigilię?
W tym dniu terminy są ograniczone i kończą się najwcześniej. Lepiej zaplanować wizytę na 22 albo 23 grudnia.
Czy warto myć okna w grudniu?
Tak, jeśli nie ma mrozu — przy temperaturze poniżej zera woda zamarza na szybie. Umyte na początku grudnia wytrzymają do stycznia.
Ile trwa sprzątanie generalne?
Około dwa razy dłużej niż standardowe przy tym samym metrażu. Przy trzech pokojach to zwykle pełny dzień pracy jednej osoby.
Czy pierzecie firany?
Nie, zasłon i firan nie pierzemy. Karnisze i górne krawędzie okien odkurzamy niezależnie od tego, czy wiszą.
Czy da się zamówić sprzątanie między świętami a sylwestrem?
Tak, to spokojniejszy okres niż tydzień przed świętami i o termin jest wtedy łatwiej. Przy sprzątaniu po świętach zwykle dochodzi kuchnia i pranie tapicerki.
Co zrobić z choinką pod koniec stycznia?
Igły wchodzą w dywan i w szczeliny podłogi, więc przed wyniesieniem drzewka warto je owinąć w folię albo w starą narzutę. Wywozu choinki nie prowadzimy — w Katowicach odbiera je miasto w wyznaczonych terminach.
Ceny wszystkich pozycji są w cenniku, a zamówienie składa się w formularzu.